Historia Freji ze schroniska :)

wpis w: Uncategorized | 0

Dziś szczęśliwa historia jednej z naszych podopiecznych. Jesteśmy bardzo wdzięczni za podzielenie się z nami częścią Waszych przeżyć! Życzymy dalszych wspaniałych wspólnych lat <3

Mamy nadzieję, że ten post będzie dla kogoś inspiracją.

„Freja-nasz najlepszy przyjaciel i anioł o złotym sercu i duszy czystej jak złoto. To był styczeń 2021, właśnie dowiedzieliśmy się ze zostaniemy rodzicami. To był impuls serca że to najwłaściwszy czas żeby zostać tez psimi rodzicami. Mieszkamy w Szwecji, wiec wykupiliśmy prom i pędem pojechaliśmy do schroniska. Moim marzeniem było zawsze adoptowanie pieska, danie szczęśliwego domu dla czworonoga. Mój mąż pragnął szczeniaka, ale stanęło na moim i adoptowałam sześcioletnią suczkę 🙂 był to trudny wybór, bo chcieliśmy adoptować wszystkie, przed Freją spacerowaliśmy jeszcze z trzema cudakami (mam nadzieję ze mają już szczęśliwe i kochające domy), ale bały się samochodu i nawet przekupywane smakołykami nie chciały tam wskoczyć. Był to ważny test bo czekała nas za kilka dni droga 1300km, 10 godzin na promie. Kiedy tylko podeszliśmy do naszego auta z Freją, nie zdążyliśmy się obejrzeć a ona już wesoło uśmiechała się z bagażnika 😊 Od początku ufała nam, trzymała się blisko nas, jakby znała nas wieki. Ma piękny charakter i nie ma osób które jej nie uwielbiają. Potrzebuje tylko naszego towarzystwa i jest najszczęśliwsza na świecie, uczy nas każdego dnia cieszyć się z drobnostek. Wdzięczność jaka nam okazuje jest niesamowita, pokochała naszą córeczkę całym sercem oraz odmłodniała kilka lat bo wszyscy nam gratulują cudnego szczeniaka 😇